Budowanie odporności przed szaleństwem chorobowym

1-go września rozpocznie się meteorologiczna jesień, a co za tym idzie:  katar, kaszel, zapalenie krtani, oskrzeli, zatok i nie daj Borze płuc.   Niestety do mnie część tych  chorób dotarła już w zeszłym tygodniu. Moje dzieci miały katar i kaszel, teściowa i ja dostałyśmy zapalenie zatok.

Dlaczego tak się stało, skoro zdrowo się żywimy i staramy regularnie suplementować ?

Wakacje to intensywny czas dla każdego z nas, a szczególnie osób dorosłych. Kochamy wieczorne grille, chłodne piweczka i lody, kąpiele w jeziorach czy nocne spacery. Niestety letni tryb życia nie sprzyja wzmacnianiu odporność.

 Ale co to w ogóle jest odporność?

Odporność to zdolność  organizmu do zwalczania patogenów, które dostają się  do naszego wnętrza. Wirusy, bakterie i grzyby to niechciani goście, których szybko możemy się pozbyć za pomocą przeciwciał, produkowanych przez Limfocyty B ( to one produkują przeciwciała i uwalniają je po pojawieniu się antygenu). Dojrzałe limforcyty przemieszczają się do grudek limfatycznych układu pokarmowego, oddechowego i moczowo-płciowego, gdzie po rozpoznaniu antygenu namnażają się, przechodzą do układu krwionośnego z którym  rozprowadzane są do wszystkich narządów naszego ciała, gdzie wiążą się z antygenami  i je unicestwiają. W zwalczaniu wirusów, bakterii i grzybów biorą też udział Monocyty i Limfocyty T, ale nie będę opisywała ich dokładnie. Najważniejsze jest to, jak sprawić, aby komórki naszego ciała jak najszybciej i jak najlepiej odnalazły i zwalczyły patogen

Na początku naszego życia, gdy jesteśmy małą komóreczką ciała naszych mam, to od nich otrzymujemy odporność. Chroni nas ona do 4-6 m-ca życia, a jeśli karmieni jesteśmy piersią to jeszcze dłużej. Po pierwszym roku życia, rozpoczyna się okres kiedy to sami rozwijamy swoją odporność, a najlepiej rozwijają ją choroby. Organizm zwalcza chorobę, zapamiętuje jej antygen i w ten sposób wzmacniana jest odporność.  Bez względu na to, czy mamy 2 czy 32 lata, dajmy chorobie troszkę  się rozwinąć, dajmy szansę, aby nasze ciało samo zaczęło walczyć, aby tworzyły przeciwciała i aby wygrywało.  Układ immunologiczny można porównać do kulturysty, który zaczyna od podnoszenia małych ciężarów, aby z czasem stać się niezwyciężonym, tak samo nasz organizm musi sam walczyć z wirusami, bakteriami czy grzybami, aby nabrać siły do walki z innymi ogniskami chorobowymi i stać się silnym. Tak jak strongman dba o to co je,  przyjmuje witaminy i uprawia sport, tak my powinniśmy dbać o nasze ciała.Suplementować, zwracać uwagę na to co spożywamy i uprawiać sport. 

Ostatnio bardzo popularnym powiedzeniem stało się  „Jelita to drugi mózg człowieka” , więc to od nich powinniśmy rozpocząć proces wzmacniania odporności. Bo jeśli jelita nie będą pracowały prawidłowo, większość  składników odżywczych, witamin i minerałów zamiast się wchłonąć, wyleci z nasz z prędkością „wiatru” ;) 

A co najlepiej działa na nasze jelita? Probiotyki!

Naturalnymi probiotykami, które produkujemy na skale masową w moim domu od kilku lat są ogórki kiszone, a dokładniej woda z ogórków. Piję ją prawie codziennie, a dzieciom co rano przed pójściem do przedszkola daję kieliszeczek wody z ogórków. Na początku się kwasili i nie chcieli pić, ale teraz nie wyobrażają sobie poranka bez „drineczka” ;) Wspaniałym probiotykiem jest też kiszona kapusta, kiszone buraki i inne kiszonki. Zawierają one naturalny kwas mlekowy, bogactwo witamin z grupy B i mnóstwo witaminy C. Ale jeśli nie przepadacie za kiszonkami a chcecie uszczelnić jelita i poprawić wchłanialność witamin, polecam probiotyki w kropelkach.  Wszystkie witaminy, minerały czy wszelkiego rodzaju substancje odżywcze, które są w formie płynnej, dużo lepiej i szybciej wchłaniają się do naszego organizmu w postaci płynnej. Jeśli smak kropelek komuś nie odpowiada, można je wymieszać z łyżeczką soku (byleby nie z cytrusów), lub zakropić na chleb (tak podaję moim dzieciom witaminę D3)

Wspaniałym probiotykiem w kroplach jest Floradrop od polskiego producenta Aura Herbals. Zawiera szczep Lactobactillus Rhamnosus GG, który uszczelnia ściany jelita, buduje mikroflorę jelitową i wzmacnia odporność.

Jeśli już zadbamy o jelita możemy wprowadzić suplementację. Najlepiej sprawdzi się  witamina C, A, E, kwas Omegaa 3 DHA,  młody jęczmień, żeń-szeń, jagody Acai. Do tego warto stosować naprzemienny prysznic zimną i ciepłą wodą na same nogi(łydki) minimum 10 powtórzeń i w jak największej ilość korzystać z czosnku (oczywiście wieczorem, aby nie zabić oddechem bliskich ;)

Dodatkowo wspierać się zawsze można miodem. Mój tata zawsze mówił, że miodu używa się profilaktycznie, a nie gdy dopadnie nas choroba, więc tak też robię. Kilka razy w tygodniu, wieczorem, do dzbanka z wodą wrzucam 2 łyżki miodu lub pierzgi, a z rana mam wspaniały napój z mnóstwem wspaniałych wartości odżywczych ;)

Pamiętajcie, że miód najwięcej substancji wydziela będąc rozpuszczonym w wodzie niż spożytym bezpośrednio z łyżeczki lub zjedzonym na kanapce

Mam  nadzieję, że stosując się do tych rad uchronimy się wszyscy od jesienno-zimowego szaleństwa chorobowego ;)

- Kamila ;)

p.s klikajcie w zaznaczone słowa, odniosą Was one do odpowiedniego produktu na stronie sklepu ;)

 

Wszystkie komentarze

Zostaw komentarz